TYDZIEŃ

Trudna Polsko – Niemiecka przyjaźń cz.2

silos

Polskę z Niemcami obecnie łączą bardzo silne więzi ekonomiczne. Dla Polski Niemcy są celem eksportu numer jeden, dla szóstej gospodarki świata z kolei importerem numer jeden są Stany Zjednoczone. Polska jest na ósmym miejscu, znacząco wyprzedzającym takie kraje jak Hiszpania, Szwecja czy nawet Rosja. Silne ekonomiczne powiązania związane głównie z przemysłem samochodowym i spożywczym poniekąd określają silną determinację do utrzymywania pozytywnych relacji.
Rządy Polski i Niemiec zgadzają się w 100 procentach co do konieczności pogłębiania współpracy w dziedzinie obronności między członkami Unii Europejskiej i uważają, że istotnym celem powinno być uszczelnianie granic zewnętrznych Wspólnoty.

Nie jest jednak tajemnicą, że politycznie sytuacja jest znacznie trudniejsza i dotyczy także oceny obecnej sytuacji w Polsce, w Europie i na świecie.
Procedura kontroli praworządności w Polsce jest jednym z wątków co do których kanclerz Niemiec wypowiadała się raczej powściągliwie, nie wypowiadając się tak kategorycznie jak niemieckie media, które niemal zgodnie krytykowały Polski rząd w kwestii na przykład Trybunału Konstytucyjnego, określając niejednokrotnie kierunek zmian w Polsce jako zmierzający w stronę autorytaryzmu.

Nie jest też punktem wspólnym polityka migracyjna Angeli Merkel. Polski rząd uznaje politykę otwartych drzwi za błąd i przyczynę rosnącej liczby ataków terrorystycznych. Niemcy z kolei planują sukcesywnie zwiększać liczbę przyjmowanych osób podczas gdy Polacy nalegają na pomaganie ofiarom wojny w miejscach konfliktu i w okolicznych krajach oferując pomoc finansową tym którzy tam pozostają.

Kompletnie inne stanowisko dotyczy też zmian zachodzących w USA, które Niemcy uznają za ucieleśnienie Amerykańskich stereotypów, podczas gdy w Polsce jego wybór był raczej mile widziany. Mimo jego deklaracji dotyczących “przestarzałego NATO” i uznawanego za pozytywny stosunek do Rosji, polski rząd dostrzegł wypowiedzi Trumpa dotyczące wsparcia dla NATO i sojuszników, którzy wywiązują się ze swojego zobowiązania do finansowego wkładu w obronność. Polscy politycy z obozu rządzącego chwalą też podkreślane przez prezydenta USA podejście do interesu własnego kraju jako czegoś najważniejszego.