TYDZIEŃ

Nowe Stany Zjednoczone

Stany Zjednoczone

W piątek 27 stycznia 2017 prezydent Donald Trump podpisał dekret, który ma być pierwszym krokiem do utrzymania bezpieczeństwa w Stanach Zjednoczonych. Zarządzenie administracyjne w kwestii imigracji to w praktyce czasowy zakaz wjazdu do USA dla około 218 milionów osób. Minimum 90cio dniowy zakaz objął 7 krajów, w których większość stanowią muzułmanie. Ponadto na 120 dni zawieszono przyznawanie azylu dla uchodźców i zmniejszona została całościowa kwota przyznawanych azylów ze 110 000 do 50 000. W samym zarządzeniu jest wskazanie, że to dopiero początek zmian.

Zarządzenie prezydenta wprowadziło chaos w całych Stanach Zjednoczonych. W momencie wprowadzenia dekretu studenci, turyści i posiadacze zielonych kart – amerykańscy rezydenci z siedmiu wspomnianych krajów zostali zatrzymani na lotniskach w USA oraz zakazano im wejścia na pokład samolotów lecących do USA np. z Stambułu czy Dubaju. Dodatkowo linie lotnicze na całym świecie musiały pospiesznie wymieniać załogi samolotów, ponieważ także je objął zakaz wjazdu do USA.

W sobotę w nocy sędzia federalny w Brooklynie zablokował część zarządzenia, mówiąc, że uchodźcy i inni przetrzymywania na lotniskach w całych Stanach Zjednoczonych nie powinni być odsyłani do swoich krajów, ale nie nakazał wpuszczenia ich do kraju. Sędziowie federalni w Massachusetts, Virginii i Waszyngtonie wkrótce wydali podobne orzeczenia zakazujące rządowi usuwania uchodźców i innych posiadających ważne wizy. Sędzia z Massachusetts dodatkowo wypowiedział się, że rząd nie może więzić podróżnych.
W Niedzielę Departament Bezpieczeństwa krajowego USA powiedział, że zastosuje się do orzeczeń jednocześnie kontynuując egzekwowanie wszystkich dekretów prezydenta.
Zakaz wjazdu objął siedem krajów: Irak, Iran, Syria, Libia, Jemen, Sudan, Somalia, oznaczonych w prawie dotyczącym wiz imigracyjnych jako kraje, które trzeba traktować ze szczególną atencją (“countries of concerns”). To wbrew pozorom gigantyczny problem dla biznesu. Zakaz obejmuje ogromną rzeszę pracowników nie tylko amerykańskich gigantów, ale też zagranicznych firm prowadzących biznes za oceanem. Teraz ich pracownicy nie mogą wjechać na terytorium USA i jak na razie nie ma wyjątków od tej reguły. Zakaz obejmuje wszystkie osoby posiadające obywatelstwo któregoś ze wskazanych krajów. W praktyce zakaz dotyka także obywateli wielu europejskich krajów, w tym także polskich. Dzieje się tak dlatego, że zakaz obejmuje także osoby posiadające podwójne obywatelstwo, jeżeli jednym z krajów jest państwo znajdujące się na liście zakazanej. W rezultacie zakaz wjazdu do USA, choć tymczasowy niemal od razu spowodował ogromne utrudnienia dla biznesu.
Na pierwszą linię ognia zostały wystawione amerykańskie giganty technologiczne, których większość pracowników stanowią imigranci i to one pierwsze zmierzą się z wyzwaniami prezydenckich dekretów.