TYDZIEŃ

Made in Germany

Bundestag

Niemiecka gospodarka niczym potężny lodołamacz rok do roku zmierza ku wzrostowi gospodarczemu. Największa europejska gospodarka a zarazem jedna z największych gospodarek świata w 2016 roku zanotowała najwyższy od 5 lat wzrost gospodarczy. W ubiegłym roku przyczynił się do tego znacząco popyt wewnętrzny. Konsumentów do wydawania pieniędzy zachęciła rekordowo niska inflacja która spowodowała, że oprocentowanie kont oszczędnościowych spadło niemal do zera.
Połączenie tych czynników z najniższym od 1991 roku bezrobociem, sprawiło że konsumenci śmiało ruszyli na zakupy. Urząd statystyczny odnotował, że w 2016 roku wydatki konsumpcyjne wzrosły aż o 2 procent. Popyt wewnętrzny stymulowany był także przez wzmocnienie wydatków na cele publiczne, w których największy udział miała pomoc dla ponad miliona uchodźców. Wydatki te wzrosły w całym roku z 2,7 procent na 4,2 procent PKB.
Cała gospodarka bardzo liczy na pozytywny wpływ uchodźców na wygłodniały rynek pracy. Jak na razie największą barierą jest nieznajomość języka niemieckiego. W następnej kolejności ważna jest nauka nowych umiejętności zawodowych. Taka integracja według szacunków ekspertów może potrwać ok. 4 lat. Dopiero wtedy dzisiejsi emigranci będą gotowi zająć miejsce na rynku pracy.

Z dzisiejszej perspektywy widać, że niemieckiej gospodarce nie zaszkodziła nawet afera spalinowa Volkswagena. Po wymianie całego skompromitowanego zarządu koncern zdecydował się na ucieczkę do przodu i wprowadzenie nowej strategii produkcji aut całkowicie elektrycznych i autonomicznych. Za trzy lata Volkswagen pragnie być drugi na świecie pod względem produkcji aut elektrycznych. Plany te będą wspierane przez niemiecki rząd, który chce zobaczyć na drogach milion elektrycznych aut w 2020 r. W związku z tym planuje wprowadzić dopłaty do zakupu hybryd na poziomie 3000 euro i aut w pełni elektrycznych w wysokości 4000 euro.
W ogólnym ujęciu cały eksport, który tradycyjnie stanowi koło zamachowe niemieckiej gospodarki wzrósł w ubiegłym roku o 2,5 procent, a import o 3,4 procent.
Przedsiębiorstwa ze szczególną uwagą obserwują rynki wschodzące, które swoim wzrostem pozwoliły w ostatnich dekadach na eksportową ekspansję. Ich osłabienie może oznaczać poważne problemy dla całych Niemiec.

Warto zauważyć, że Commerzbank podniósł właśnie prognozę PKB Niemiec na 2017 r. z 1,3 do 1,6 procent. Dziś Niemcy zastanawiają się też jak najlepiej wykorzystać nadwyżkę budżetową, która już trzeci rok z rzędu przekroczyła wydatki. Minister Finansów Wolfgang Schäuble nie zbiera tym razem słów pochwały za zbyt zachowawcze działania w tym zakresie. Może jest tak dlatego, że społeczeństwo czerpiąc pełnymi garściami korzyści ze wzrostu gospodarczego oczekuje śmiałych i ambitnych planów na przyszłość.

W ogólnym rozrachunku okręt Made in Germany ma się dobrze, przynajmniej do czasu wyborów parlamentarnych. A patrząc na wyniki aktualnych sondaży, także po nich największe szanse na bycie kapitanem wciąż ma Angela Merkel.