TYDZIEŃ

Cyfrowe społeczeństwo

Estonia

Estonia to bałtycki kraj którego ponad połowę obszaru stanowią lasy, a cała populacja liczy sobie 1.3 mln. Ten niewielki obszarem kraj odzyskał niepodległość w 1991 r. po upadku Związku Radzieckiego. I już na początku tej drogi liderzy w kraju uznali, że ze względu na uwarunkowania geograficzne i historyczne muszą zbudować przewagę konkurencyjną. Zdecydowali się na ICT i państwo zaczęło wspierać rozwój tego obszaru. W efekcie dziś o Estonii mówi się, że jest liderem technologii. A cyfrowe społeczeństwo Estonia uczyniła swoim projektem flagowym, którego implementację propagują ambasadorzy projektu na całym świecie, w tym były prezydent tego kraju – Toomas Hendrik Ilves.

Czy Estończycy są obserwowani na każdym kroku?

System X-Road gromadzi tak wiele danych na temat każdego użytkownika, że można się zastanawiać, czy państwo w tym momencie nie gromadzi zbyt wielu informacji i czy nie istnieje zagrożenie, że będą one wykorzystywane w złych celach. Założenie Estońskiego systemu z góry jednak zakłada, że jedynym właścicielem danych gromadzonych w systemie jest jego użytkownik. Wyłączone z tego założenia są tylko informacje uważane za publiczne. Te,  także za pomocą systemu, są dostępne dla wszystkich obywateli. Każdy użytkownik może je sprawdzić. Co ciekawe informacjami publicznymi są także te o majątku fizycznym obywateli – każdy może sprawdzić gdzie znajduje się nieruchomość osoby, którą chcemy sprawdzić. Możliwość dostępu do informacji znajdujących się w systemie określa sam użytkownik – jeżeli np. nie chce pokazywać danemu lekarzowi wszystkich wyników badań, po prostu to oznacza w systemie. Z kolei, jeżeli służby państwowe sprawdzają dane użytkownika np. podczas kontroli drogowej, zostaje to odnotowane. Każde zapytanie o dane użytkownika zostaje zapisane informacjami wchodzącego na to konkretne konto. Dzięki takiemu podejściu nikt poza samym użytkownikiem nie ma dostępu do wszystkich informacji zgromadzonych na koncie. Jak podkreślają sami Estończycy system pozwala na działanie państwa w jak najbardziej efektywny sposób, nie zakłócający przy tym codziennego funkcjonowania obywateli.

Czy cyfrowy obywatel jest bezpieczny?

W kontekście tak ogromnego zbioru danych personalnych pojawia się pierwsze pytanie o bezpieczeństwo tak ogromnej ilości danych, bo atrakcyjność dla cyfrowych przestępców jest niewątpliwie duża. Jednak platforma stworzona przez Estonię była od początku budowana z myślą o bezpieczeństwie danych na niej zgromadzonych. To co znajduje się na koncie użytkownika czy raczej obywatela fizycznie jest hostowane lokalnie na wielu serwerach, których komunikacja  jest szyfrowana end-to-end. Każda usługa, która funkcjonuje na platformie X-Road posiada swoją własną bazę danych, platforma łączy je ze sobą i bezpiecznie przesyła. Wszystkie dane wyjściowe są podpisane i szyfrowane, a dane wejściowe potwierdzane i logowane w systemie.

Uzyskanie dostępu do serwisu możliwe jest po podłączeniu karty czipowej, podaniu PINu i hasła. Po ataku w 2007 r. dla wzmocnienia zabezpieczeń wprowadzono do platformy technologię blockchain, a same inwestycje w bezpieczeństwo sprawiły, że Estonia stała się ekspertem w dziedzinie cyberbezpieczeństwa.

Gdyby jednak udało się sparaliżować platformę, możliwe będzie jej uruchomienie z kopii zapasowej, która znajduje się w cyfrowej ambasadzie Estonii – na serwerach na  terytorium Luxemburga.

Cyfrowe społeczeństwo

Estonia to już nie jest państwo w tradycyjnym rozumieniu tego słowa. Kiedy wszystko jest cyfrowe, tak jak w Estonii, kraj jest niezależny od lokalizacji i istnieje tam, gdzie są jego obywatele. Od 2014 r. każdy, kto chce rozwijać swoją przedsiębiorczość może zostać e-obywatelem Estonii – tutaj pracować, zakładać firmy i płacić podatki, jednocześnie nie będąc fizycznie w kraju. Do tej pory takich obywateli Estonia zyskała prawie 200 tyś. Estończycy uważają, że takie podejście do państwa pozwoli mu dobrze funkcjonować w zdigitalizowanym społeczeństwie, a jeżeli kiedykolwiek jego bezpieczeństwo terytorialne zostanie zagrożone, zarówno rząd jak i jego obywatele będą mieli dostęp do swojego państwa funkcjonującego w internecie.